Najlepsze seriale – moje TOP 3

Ostatnio pisałam o najlepszych serialach, jakie znalazłam w ostatnim roku na Netflixie. Dziś przedstawiam Wam moje trzy propozycje najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek oglądałam. To takie pozycje, które zapadają w pamięć i do których mamy ochotę wracać po czasie. Nie ukrywam, że jestem ogromną fanką  horrorów, thrillerów psychologicznych i mrocznych klimatów, dlatego fani komedii romantycznych mogą się zawieść.

 

1.Bates Motel

Jedna z produkcji, które po prostu ryją banię. Bo jak inaczej określić platoniczny, a niejednokrotnie prawie fizyczny związek matki z synem? Więź rodzicielska to rzecz normalna. Zdarzają się przypadki nadopiekuńczości. Ale to, jakim parasolem bezpieczeństwa Norma Bates otacza swojego syna Normana zakrawa na paranoję. Chłopak wychowywany bez ojca, kocha swoją matkę nad życie. Jak się okazuje, nie nad życie swoje, lecz osób, które mogłyby stanąć na drodze jego miłości do matki. I choć Norma widzi, że zachowanie syna wskazuje na poważną psychozę, nie wyobraża sobie, by mogli żyć osobno. To nie może skończyć się dobrze…

Serial pochłania się jednym tchem. Ostrzegam „normalnych” czytelników, że to, co zobaczycie, na zawsze zostanie w Waszych głowach. Ogromnie podziwiam producentów za dopasowanie aktorów. Freddie Highmore, czyli nasz nie do końca zdrowy na umyśle Norman wciela się w swoją rolę tak mocno, że gdybym zobaczyła go na żywo, prawdopodobnie i tak uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Tym bardziej, że jego mimika, sposób mówienia, zachowanie… Ten człowiek jest po prostu dziwny. Nie wiem jak Wy, ale ja w ciągu swojego życia na pewno widziałam kilka osób, które podobnie sprawiały wrażenie bardzo dziwnych. Czysty przypadek, a może psychopaci żyją wśród nas?

 

 

2.American Horror Story

Siedem sezonów grozy, z których każdy tworzy odrębny miniserial, opowiadający inną historię. Powtarzają się za to w większości główni aktorzy. AHS to zawsze dużo strachu, morderstw, złowieszczego klimatu.

Sezon pierwszy, Murder House, to współczesna opowieść rodziny, która zaczyna nowe życie w wiekowej posiadłości. Na jaw prędko wychodzą mroczne tajemnice przeszłości tego miejsca.

Fanom fabuły o szpitalach psychiatrycznych z pewnością przypadnie do gustu sezon drugi, Asylium.  Akcja toczy się w latach 60. XX wieku, a jak wiadomo, jest to najlepszy możliwy okres na przedstawienie działań wewnątrz takich ośrodków. Główna bohaterka chce napisać artykuł o seryjnym mordercy kobiet, przebywającym na terenie szpitala. Dostaje się tam nielegalnie, zostaje przejęta przez pracowników i osadzona jako pacjent. Nikt przecież nie chce, by sekrety zamkniętego na cztery spusty miejsca wydostały się na światło dzienne.

W sezonie trzecim, Sabat, czyli jednym z moich ulubionych, obserwujemy losy młodych dziewcząt z wyjątkowymi, magicznymi zdolnościami uczących się w elitarnej szkole. Od czasów mordów w XIX wieku ostatnie z żyjących czarownic są na celowniku, muszą nauczyć się bronić przed atakami. Pomaga im Fiona, kobieta o najpotężniejszych mocach. Teoretycznie jej czas dobiega końca i szuka swojego następcy, ale kto chciałby dobrowolnie opuszczać najwyższe stanowisko, jakie może zająć?

Sezon czwarty, Freak Show, to jeden z tych, przez które trudno było mi przebrnąć. O ile w poprzednich sezonach mieliśmy wiele pięknych kobiet i przystojnych mężczyzn, to tutaj akcja toczy się w cyrku dziwadeł, a jak sama nazwa wskazuje, nie będzie to coś, na co patrzymy z przyjemnością.

Akcja sezonu piątego, Hotel, toczy się w hotelu Cortez w Los Angeles, w którym dochodzi do serii niewyjaśnionych morderstw. Jest to kolejny mój ulubiony sezon, między innymi z powodu głównej roli pięknej Lady Gagi. Owa właścicielka hotelu swą nienaganną aparycję zawdzięcza ludzkiej krwi. Całe miejsce owiane jest tajemnicami, a przechadzając się korytarzami hotelu współczesność miesza się z przeszłością.

Sezon szósty, Roanoke, to kolejna historia miejsca, w którym duchy przeszłości nie pozwalają spokojnie żyć nowym nabywcom. Tym razem fabuła zostaje przedstawiona inaczej, ponieważ na podstawie przerażających wydarzeń, jakie spotkały głównych bohaterów w nawiedzonym domu tworzony jest program dokumentalny, mający na celu odtworzenie tamtych zdarzeń. Podwójna masakra w Ronaoke.

Siódmy sezon, Cult, wypuszczony w ubiegłym roku osadzony jest we współczesnej Ameryce. Akcja zaczyna się w momencie ogłoszenia wyników wyborów na fotel prezydenta i wygranej Donalda Trumpa.  Część społeczeństwa nie potrafi się pogodzić z tym faktem i rozpoczyna się walka z systemem. Następuje fala dziwnych morderstw. Okazuje się, że istnieją środowiska, które zrobią wiele, by przejąć władzę, a podział społeczeństwa tylko im to ułatwia. I pomyśleć, że za wszystkim stoi jeden młody, szalony człowiek, manipulujący ludźmi i tworzący sobie z nich poddanych, gotowych zabić za swojego guru. Sezon można opisać jednym słowem: sekta.

 

Pst! To też jest fajne 🙂 

 

 

3.Wodogrzmoty Małe

I tu myślę, będzie Wasze największe zaskoczenie, bo jak z klimatu horroru gładko przeskoczyć do…bajki? O co w ogóle chodzi?

Wodogrzmoty Małe to miejscowość, w której dzieją się rzeczy dziwne i nadprzyrodzone. Tu wakacje spędzają główni bohaterowie, czyli dwójka rodzeństwa, Dipper oraz Mabel. Zamieszkują razem z wujem Stanem, który skrywa przed nimi mroczne tajemnice. Każdy odcinek opiera się na jakimś zaklęciu z księgi, którą główny bohater, Dipper, znajduje w pierwszym odcinku. Wtedy jeszcze nie wie, że jego księga to tylko jedna z trzech części. A całość zebrana przez jedną osobę stworzy mieszankę wybuchową i może doprowadzić do zagłady świata.

Nie jestem zwolennikiem kreskówek, ale tę przedstawioną poniżej obejrzałam dwa razy i z chęcią powtórzę ten proces ponownie. Ma ona w sobie coś, co sprawia, że nie jest to zwykła historyjka dla dzieci. Gwoli ścisłości, może być mały problem, jeśli do oglądania dopadłoby się dziecko. Ale nie mam dziecka-nie mam problemu. Gravity Falls, bo tak brzmi oryginalna nazwa, to czterdzieści odcinków świetnej zabawy dla detektywów. Autor bowiem wpadł na genialny pomysł i umieścił w produkcji wiele smaczków. Ukryte symbole, elementy intra, które nabierają sensu w trakcie oglądania. Tam naprawdę nic nie dzieje się przypadkiem. Sam klimat, obraz, muzyka sprawia, że momentami odczuwamy strach. Jak zawsze muszę zwrócić uwagę na świetnie dopasowaną charakterystykę postaci. Ten serial to gratka dla fanów zagadek.

 

Gdybyście mieli podać jeden tytuł, który zapadł Wam w pamięć na zawsze, co by to było? Piszcie w komentarzach.