Netflix – TOP 10 seriali

Przestawiam Wam moje recenzje ulubionych seriali, jakie udało mi się obejrzeć w zeszłym roku. Część z nich to nowe produkcje, inne mają po kilka sezonów, ale wciąż cieszą. W zestawieniu znajdują się pozycje uwielbiane przeze mnie zarówno pod względem fabuły, jak i wykonania.

 

1.Stranger Things

Zaczniemy od mojego faworyta, jest to zdecydowanie pierwszy sezon serialu Stranger Things. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć jak się na niego natknęłam, ale pochłonął mnie on niesamowicie. Grupa znajomych chłopców z podwórka, zaginięcie jednego z nich i pojawienie się postaci o nadprzyrodzonych zdolnościach. I potworów. Może brzmieć trywialnie, ale fabuła i wykonanie materiału jest naprawdę perfekcyjne. Tu wyobraźnia przeplata się z rzeczywistością, doskonale zapada w pamięć mroczny klimat, czerń i granat. To dokładnie widzę, gdy zamykam oczy i przypominam sobie sceny z serialu. Mrok, czerń, przeszywający strach. Oglądając film macie czasem odczucie, że coś nie pasuje, że aktor jest sztuczny i sztywny? Tutaj niczego takiego nie zaznacie. Dopasowanie aktorów naprawdę jest porażająco dobre. Tym bardziej, że głównymi bohaterami są dzieciaki w wieku 11-13 lat. One nie grają postaci, one są postacią. Nie wiem, co jeszcze miałabym napisać, po prostu majstersztyk. Sami się przekonajcie, koniecznie!

 

2.Stranger Things 2

Kolejny sezon ulubionego serialu i znów, jedyne co mogę napisać to chapeau bas, producenci!

 

3.Suits

Z powodu mojego zamiłowania do prawniczych klimatów postanowiłam sprawdzić, co w tej dziedzinie ma mi do zaoferowania Netflix. I nie zawiodłam się. Główni bohaterowie: Mike – geniusz z pamięcią fotograficzną, przystojny prawnik Harvey i jego zakochana w nim po uszy asystentka Donna, dominująca wspólniczka kancelarii Jessica, ambitna przyszła studentka prawa Rachel i zupełnie nieogarnięty życiowo prawnik Luis. Romanse, skandale i życiowe dylematy ubrane w kancelaryjną otoczkę. Świetna obsada, a do tego wiele prawnych ciekawostek.

 

4.The 100

Ludzkość zniszczyła Ziemię. Ostatni żyjący ludzie schronili się w kosmicznej Arce. Ale i tu kończy się miejsce. Czy po tylu latach Ziemia nadaje się z powrotem do zamieszkania? To sprawdzą nieletni przestępcy zesłani na zieloną planetę w ramach kary. Jedno jest pewne – nie będą sami.  Świetny serial sci-fi, ciekawe zwroty akcji i intrygująca fabuła każdego z czterech dotychczasowych sezonów. Z niecierpliwością czekam na kolejny. Oczywiście nie będzie niespodzianką jeśli powiem, że uwiodła mnie charakterystyka głównych bohaterów. I choć zdarzały się fabularne niedociągnięcia, to kropla w morzu pozytywnych doznań podczas oglądania. Serdecznie polecam wszystkim fanom survivalu.

 

5.Riverdale

Pani ze zwiastunowego kadru poniżej jest piękna. Uwodzi w każdym momencie swojej aktorskiej gry. Niebezpieczna, mściwa, dziwna. Jak zresztą cała jej rodzina. A takich wiele żyje w miasteczku Riverdale, władanym przez groźne gangi i jeszcze bardziej groźne bogate rodziny zamieszkujące je od pokoleń. Tajemnice i kłamstwa to motyw przewodni serialu. A gdy już wydaje się, że zagadka została rozwiązania, do drzwi puka morderca. Postacie zostały przerysowane do granic możliwości. Na początku wydawało mi się, że to kolejny serial o nastolatkach i ich szkolnych problemach. I miałam rację, wydawało mi się. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam.

 

Pst! To też jest fajne 🙂

 

 

6.Scream

Czy jest na sali ktoś, kto nie oglądał filmu „Krzyk”? Wstyd. Po odrobieniu zaległości polecam zapoznać się z poniższą propozycją. To już nie jest dwugodzinny seans, fabuła rozciąga się przez kilkanaście odcinków. W każdym z nich jesteśmy gotowi wytypować mordercę, jesteśmy pewni, że to ta osoba, a tu niespodzianka. Dopiero ostatnie sceny ujawniają prawdę. Ale czy morderca na pewno działał sam? Na to pytanie odpowiada drugi sezon, ponieważ producenci się postarali i podwoili dawkę adrenaliny! Świetny serial dla fanów horroru.

 

7.Mindhunter

Pierwsze odcinki tego serialu są strasznie mdłe. Akcja zlewa się w całość, nie wiadomo o co chodzi, bohaterowie są bardzo niewyraźni. W początkowych scenach zdecydowanie nic widza nie ujmuje. I w pewnym momencie, bam! Rozpoczyna się jazda bez trzymanki. Kryminał z portretami morderców rysowany na faktach. Zadziwiająco dobre dobranie postaci pod względem wizualnym. Przewijające się pytanie: Co siedzi w głowie zabójcy? I najważniejsze, Netflixie, kiedy kolejny sezon?

 

8.Manhunt- Unabomber

Następny dobry serial kryminalny oparty na faktach. Kto nie słyszał o Tedzie Kaczynskim, polecam zapoznać się z historią. Seryjny zabójca rozkoszujący się widokiem własnoręcznie wykonanych bomb i wizją ciał rozczłonkowanych po wybuchu. Jak w każdym tego typu materiale nasuwa się pytanie: Dlaczego? Dlaczego ktoś morduje? Co trzeba mieć w głowie, by upajać się cierpieniem innych? Okazuje się, że nic szczególnego. Mordercy czają się wszędzie.

 

9.Salvation

Opowieść o zagrożeniu zbliżającym się do naszej planety. Opowieść bardzo dobrze zagrana, opleciona technicznymi nowinkami. Przede wszystkim jednak świetnie oddaje klimat polityczny w sytuacji zagrożenia z zewnątrz. Czemu bowiem nie wykorzystać okazji do wyeliminowania przeciwników? Na światowej arenie politycznej trzy największe potęgi: USA, Rosja i Chiny. A wszystko pod otoczką próby ratowania społeczeństwa. Kto przetrwa?

 

10.Dark

W niewielkim, niemieckim miasteczku zaginął chłopiec. Powtarza się historia sprzed lat. Wszystkie ślady prowadzą do tunelu znajdującego się w lesie. Jednak takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Niezwykle złożona i przemyślana fabuła. O tym serialu jeszcze nie słyszałam złej opinii. Jest dramatyczny, ciężki i mroczny. Pozostawia widza z wieloma pytaniami. Może odpowie na nie następny sezon, na który czekam z niecierpliwością.

 

Bardzo polecam wypróbowanie Netflixa. Osobiście nastawiłam się na pierwszy darmowy miesiąc, jednak nie ukrywam, że wciągnęłam się strasznie. Tym bardziej, że baza jest ogromna, a z każdym tygodniem pojawiają się nowe propozycje. Mam wykupiony dostęp na kilka urządzeń, a dodatkowo na urządzeniach mobilnych dostępna jest opcja pobierania materiałów i oglądania offline. Możemy więc cieszyć się dostępem do ulubionych filmów i seriali nawet w miejscach, gdzie nie ma dostępu do internetu, wystarczy trochę wolnego miejsca na karcie pamięci i 10 minut na pobranie kilku odcinków. Dla mnie rozwiązanie idealne.

Korzystacie z Netflixa? Jakie są Wasze ulubione seriale? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzu.